Konstanty Ildefons Gałczyński
16.W roku 1947 Gałczyński rozpoczął cykl wyjazdów autorskich.
Wyjechał m.in. do Szczecina i przyjął propozycję zamieszkania w tym mieście.
17.Rok później poeta doznał pierwszego zawału serca i został przewieziony do Warszawy.
Tam otrzymał mieszkanie przy Alei Róż 6.
18.Gałczyński odbywał wiele podróży zagranicznych.
Był m.in. w Moskwie, Pradze, gdzie zaprzyjaźnił się z poetą Frantiskiem Hałasem. Poświęcił mu dwa wiersze.
19.Wiosną 1948 roku Gałczyński po raz pierwszy wyjechał do Nieborowa.
Tam zrodził się pomysł napisania "Niobe".
20.Atak Adama Ważyka na poezję Gałczyńskiego podczas zjazdu Związku Literatów Polskich w Warszawie w 1950 spowodował, że wiersze poety coraz rzadziej ukazywały się na łamach prasy, a "Przekrój" przestał publikować "Zieloną Gęś".
21.Poeta "odkrył" leśniczówkę Pranie nad jeziorem Nidzkim i postanowił osiedlić się na Mazurach. Obecnie mieści się tam jego muzeum.
Tam powstały najwybitniejsze utwory ostatnich lat życia poety. Pierwszym z nich jest poemat "Kronika Olsztyńska".
22.Gałczyński zmarł 6 grudnia 1953 roku w Warszawie na skutek trzeciego zawału serca.
Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, gdzie spoczęła w 1976 roku także jego żona.
23.Częścią legendy Gałczyńskiego jest alkohol.
Podobno już w gimnazjum nauczyciel historii znalazł w nim kompana do picia. Gałczyński cierpiał na taką postać alkoholizmu, w której występują, tzw. ciągi, pomiędzy którymi istnieją nawet wielomiesięczne przerwy. Jego ciągi były przerażające, bardzo cierpiał, był agresywny, trudno go było uspokoić. Kiedyś żona namówiła go na leczenie odwykowe w Miłowodach. Poecie udało się zjednać sobie personel, m.in. dyrektora placówki, z którym spędzał wieczory na dyskusjach. Wieczory rozpoczynały się kawą, a kończyły alkoholem. Jeden taki wieczór zakończył się jazdą rowerem po korytarzach ośrodka i niestety zakończył się utratą posady przez dyrektora.
24.Gałczyński swojej żonie poświęcił niezliczoną ilość wierszy, choć niektórzy twierdzą, że wiersze o żonie są zaskakująco mało zmysłowe.
Gałczyński na ogół przedstawiał sielski obraz rodzinnego szczęścia i małżeńskiej wierności. W sprzeczności z tym stoi wojenny okres życia poety. W tym okresie Gałczyński miał romanse z trzema kobietami i z każdą z nich chciał się żenić. Jedna z nich urodziła mu syna. Inna, którą po powrocie z wojennych wojaży przywiózł do Krakowa, stała się pierwowzorem Hermenegildy Kociubińskiej z Teatrzyku Zielona Gęś.

Dowiedz się dziś czegoś nowego!

Wylosuj kolejną ciekawostkę albo Sprawdź naszą bazę ciekawostek

Polub nasz profil na Facebooku

Znajdziesz tam całą masę ciekawostek :)