Co oznacza skrót DIY?

Pewnie nieraz spotkałeś się z tym skrótem. Co może oznaczać? Wyjaśniamy!

Co oznacza skrót DIY?

W internecie pełno jest różnego rodzaju skrótów, symboli i dziwnych hasztagów. Dziś zajmiemy się jednym z takich skrótów a mianowicie – DIY. Na pozór mogło by się wydawać, że skrót ten został stworzony gdzieś w okolicy początków XXI wieku w odmętach internetu. Nic bardziej mylnego, DIY to z angielskiego do it yourself czyli zrób to sam.

Czym jest DIY?

Najprościej rzecz ujmując DIY to metoda budowania, usprawniania lub naprawiania przedmiotów własnoręcznie i bez pomocy ekspertów z danej dziedziny.

Historia DIY

Termin ten pojawił się w użyciu w języku angielskim już około 1912 roku i dotyczył od wszelkiej możliwej aktywności związanej z majsterkowaniem, konserwowaniem i naprawą sprzętów domowych, skrzypiących drzwi, nieszczelnych okien etc.

Do powszechnego użycia termin DIY trafił około lat 50 XX wieku, wraz z rozwojem popkultury i mediów wkroczył na nowe, dotychczas nieodkryte pola. Z podręcznego domowego składzika na narzędzia diy trafiło w ręce kobiet, które same przerabiały lub projektowały swoje stroje. Później rozpowszechniło się już wszędzie tam, gdzie pojawiało się jakieś hobby a więc: elektronika, dekoratorstwo, muzyka a nawet nauka.

Na początku lat 70 wraz z masowym zalewem magazynów i broszur poświęconych filozofii „zrób to sam” pojawiła się moda na renowację starych przedmiotów, zniszczonych domów, altanek czy mocno już wysłużonych samochodów.

DIY to także muzyka!

Prekursorami tego trendu w muzyce były zespoły punkowe lat 70, które często nie mogąc porozumieć się na płaszczyźnie ideologicznej z dużymi wytwórniami zmuszone były do tworzenia własnych studio nagraniowych, okładek płyt i aranżowania tras koncertowych. W późniejszych latach diy było już podstawą rozwoju każdej kapeli ze świata muzyki alternatywnej, przynajmniej do czasu gdy wytwórnie zorientowały się, że na alternatywie można dobrze zarobić.

Późniejszy rozwój DIY

Pod koniec lat 70 wraz z pojawieniem się magnetowidów VHS nastała moda na publikowanie wideoporadników zrób to sam, w których prezentowano jak każdy Kowalski (czy też Smith, gdyż trend ten rozwijał się najprężniej w USA), może poprawić standard swojego życia majsterkując przy budowie nowej szafki na buty lub domku dla lalek dla swojej małej córeczki.

Lata 80 i 90 to kolejny krok w nieznane. Pod strzechy zawitały komputery, na których amatorzy mogli pisać domowe programy posiłkując się wiedzą zawartą w prasie branżowej. Na naszym rodzimym rynku był chociażby kultowy „Bajtek”, z którego mogliśmy przepisać i zmodyfikować kod źródłowy gry napisanej dla ZX Spectrum.

Duży wkład w ostatnich latach na rozwój „kultury” DIY ma serwis YouTube oraz inne portale społecznościowe za pomocą których użytkownicy wymieniają się wiedzą, metodami i przepisami na coraz to bardziej wymyślne przedmioty. W dzisiejszych czasach jest to już część życia każdego z nas, i nie ma co z tym polemizować. W końcu czy gdybyśmy nie byli pokoleniem DIY to sieci handlowe typu Castorama czy Leroy Merlin miały by rację bytu?

Dziękujemy za lekturę.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, podziel się nim ze znajomymi.