Potrzebował siły jako bóg-słońce, aby odbywać swoją codzienną wędrówkę po niebie. Dlatego trzeba go było "karmić" krwią ludzi i jeszcze drgającymi ludzkimi sercami - w ofierze składano jeńców wojennych.
Aby zapewnić sobie odpowiednią ilość ofiar, Aztekowie prowadzili wiosną tzw. kwietne wojny, których celem było zdobycie jeńców, a nie podbój czy łupy.