Stworzył on mistyczną wizję Azteków jako narodu wybranego przez słońce. Był inicjatorem spalenia bądź skazania na zapomnienie wszystkich dotychczas spisanych lub zapamiętanych historii i stworzenie całej mitologii od nowa. Zyskał dzięki temu sławę Omara (Umara ibn al-Chattaba) zachodniej półkuli.
Przewidywał w tych działaniach misję zdobycia panowania nad światem, wyznaczoną przez bogów.
Konsekwentnie też palił wszystkie księgi ludów podbitych i zastępował je swoja wizją rzeczywistości. Ludom podbitym pozwalano na zachowanie panteonu lokalnych bogów, ale za najwyższych musieli uznać Huitzilopochtli i jego matkę Coatlicue, boginię ziemi.
Jego pomysłem były również wojny kwietne. Tlacealel nigdy nie został tlatoanim, ale w zasadzie działał jako szara eminencja rządząca polityka zagraniczną i wewnętrzną państwa.