Ojciec Igi, sam mając doświadczenie w sporcie zespołowym, zdecydował, że najwłaściwszą dla córek dyscypliną będzie tenis, który jest sportem indywidualnym i za ewentualny sukces czy porażkę odpowiada się osobiście.
Jako pierwsza grę na korcie rozpoczęła starsza siostra, Agata. Iga w tym czasie przyglądała się tylko grze, ale bardzo się do niej rwała. Trener Agaty obiecał Idze, że jeśli przez pół godziny będzie odbijała piłkę o ścianę i piłka nie upadnie, to wejdzie na kort. Iga zawzięcie odbijała piłkę, ponieważ bardzo chciała dołączyć do klubu.