W czasie I wojny światowej jeden z lokatorów kamienicy Szancerów, Leonard Stroynowski, ubożejący malarz i pedagog, nie mogąc zapłacić czynszu został poproszony, aby w zamian udzielał Janowi lekcji rysunku. Na lekcjach u Stroynowskiego młody Szancer nauczył się zasad perspektywy i oddawania ludzkiej anatomii. Ponieważ Szancer miał problem z rysowaniem z pamięci, jego pierwszą modelka została mama.