Kiedy pisała "Księgi Jakubowe" miała je rozrysowane na 15-metrowej rolce szarego papieru do pakowania, z którą się nie rozstawała. Kiedy ogarnia ją wena twórcza, pisze od rana do nocy w zupełnym "odklejeniu" od rzeczywistości. W swoim wrocławskim mieszkaniu ma swój pokój do pisania, w którym się zamyka i pisze.