Chciała studiować w Krakowie, bo tam po obejrzeniu "Ślubu" w Teatrze Starym zamarzyła o aktorstwie. Niestety nie udało się za pierwszym razem, zjadła ją trema. Po roku znowu próbowała i ponownie odpadła, a ówczesny rektor uczelni Jerzy Stuhr powiedział jej wtedy, że nie nadaje się na aktorkę. Kilka lat później, po spektaklu, w którym grała, pan Jerzy podszedł do niej i powiedział, że bardzo się pomylił.