Michał Anioł jako młody człowiek był pod ogromnym wrażeniem kazań głoszonych przez dominikańskiego mnicha z klasztoru San Marco we Florencji - Girolamo Savonarolę. Pod wpływem tych kazań zrodził się w nim potężny konflikt pomiędzy pasją i radością tworzenia a pokorą i ascezą. Savonorola krytykował wszystko to, co odciąga człowieka od Boga, w tym też sztukę. Ugasił nimi renesansową radość życia młodego artysty i wprowadził atmosferę potępienia. Michał Anioł opuścił Florencję na cztery lata przed powieszeniem, a później spaleniem kaznodziei na głównym placu miasta, ale zaszczepione przez mnicha wątpliwości pozostały w nim do końca życia. Dał temu wyraz przy malowaniu Sądu Ostatecznego w Kaplicy Sykstyńskiej.