Artysta wykorzystał cienie rzucane przez kości policzkowe, aby uczynić usta ciemniejszymi od reszty twarzy. Gdy patrzymy Mona Lisie prosto w oczy, jej uśmiech wydaje nam się bardziej oczywisty - postrzegamy go wówczas zewnętrzną częścią siatkówki. Patrząc na usta, dostrzegamy ciemniejszą część obrazu, dzięki czemu uśmiech wydaje się mniej wyraźny.