Teoria ta zakłada, że wszechświat rozpoczął się w jednym punkcie wielkości łepka od szpilki, który w wyniku olbrzymiej eksplozji zaczął się rozszerzać i rozszerza się do dziś. Jednym z dowodów potwierdzających słuszność teorii wielkiego wybuchu oraz rozszerzania się wszechświata jest fakt, że im odleglejsza od ziemi jest obserwowana galaktyka tym szybciej od niej się oddala.