Zarówno on, jak i jego żona byli poszkodowani w tych katastrofach. W tym samym roku podczas pożaru buszu pisarz doznał poparzeń drugiego stopnia na nogach, torsie i lewej dłoni. Ze względu na doznane rany, zrezygnował z wyjazdu do Sztokholmu, gdzie miał odebrać przyznaną mu w 1954 roku literacką Nagrodę Nobla - wysłał jedynie przemówienie opisujące życie pisarza.