Ona zastępowała dziewczynce matkę i rozkochała ją we francuskiej kulturze i języku. Zofia miała za złe opiekunce, że kazała jej się uczyć wszystkiego na pamięć, ale dzięki guwernantce caryca w przyszłości zaskarbiła sobie podziw Woltera oraz innych filozofów i pisarzy paryskich.