Choć w niektórych jego utworach z czasów PRL-u widoczna jest zakamuflowana krytyka realnego socjalizmu i ZSRR. Niektórzy politycy usiłowali zaangażować Lema w poparcie dla ekipy Gierka, on jednak odmówił.
W 1976 roku podpisał jeden z protestów przeciwko wpisaniu do konstytucji zapisów o "wiodącej roli PZPR" oraz "przyjaźni z ZSRR".
W 1978 roku napisał dwa list do Wydziału Kultury KC PZPR, w których stanowczo zaprotestował przeciwko otwieraniu, przetrzymywaniu i zaginięciom jego prywatnej korespondencji z zagranicznymi wydawcami i agentami literackimi. Działania te uznał za szykany, które zmuszą go do opuszczenia kraju.