Stanisław Lem
Zawsze pasjonowała go motoryzacja.
Prawo jazdy zdobył jeszcze przed wybuchem wojny, ale nie zdążył z niego wtedy skorzystać. Był kierowcą z temperamentem, lubił wyprzedzać, ścigać się spod świateł, zawsze z impetem wjeżdżał do garażu. Chętnie majsterkował przy swoich samochodach.
Jego ulubioną lekturą była "Trylogia" Henryka Sienkiewicza, ale czytał z niej tylko najlepsze według siebie fragmenty. W poezji cenił twórczość Bolesława Leśmiana. Lubił muzykę poważną, szczególnie symfonie Beethovena, jazz, zwłaszcza duet Louisa Armstronga z Ellą Fitzgerald, piosenki z Kabaretu Starszych Panów i niektóre piosenki Beatlesów.
Lubił filmy o King Kongu, Gwiezdne wojny i Star Trek. Ten ostatni krytykował jednak za lekceważenie przez scenarzystów podstawowych praw fizyki. Najbardziej cenił filmy hiszpańskiego reżysera Luisa Buñuela.