Siostry od początku bardzo różniły się od siebie. Ewa - pełna energii brunetka, dowcipna i pogodna, Lucyna - cicha i spokojna blondyneczka. Ewa trenowała siatkówkę i gimnastykę przyrządową, chętniej niż zabawę lalkami wybierała grę w zośkę z chłopakami z podwórka. Gdy wracała do domu z poobijanymi kolanami, matka mówiła o niej: "najbrudniejsze dziecko w okolicy".