Opiekę nad zbiorami powierzano wykwalifikowanym bibliotekarzom. Pod koniec XIX wieku opracowano inwentarz uporządkowanego i sklasyfikowanego księgozbioru. Zbiory sztuki i księgozbiór przetrwały w Krasiczynie I wojnę światową. Przed wybuchem II wojny zdecydowano o wywiezieniu z Krasiczyna części wyposażenia wraz z biblioteką. Początkowo przechowywano je w pobliskich folwarkach, a ostatecznie przewieziono do Krakowa pod opiekę metropolity krakowskiego księcia Adama Stefana Sapiehy. I dobrze się stało, bo na początku wojny zamek został ograbiony przez żołnierzy radzieckich, a te książki, które pozostały w zamku, zostały przez nich spalone.