Podczas tej wyprawy, w okolicach Przylądka Św. Wincentego flota francusko-portugalska napadła na genueński konwój i rozbiła go. Kolumb cudem uratował sie z opresji i jako rozbitek dopłynął na ląd w pobliżu Lagos, skąd po kilku tygodniach wyjechał do Lizbony. Tam rozpoczął pracę w lizbońskiej filii banku Centurionich.