Ernest Hemingway

Snowball, ani pozostałe koty nie były jedynymi kotami w życiu Ernesta Hemingwaya.

Od dzieciństwa wszędzie, gdzie mieszkał i pracował, towarzyszyły mu koty, z którymi łączyła go szczególnie zażyła więź. Sam Hemingway był przekonany, że koty czynnie wspierają go w pracy. Pisarz twierdził, że "Kot jest zupełnie szczery emocjonalnie", "Ludzie, nieważne z jakich powodów, lubią skrywać swoje uczucia - koty tak nie postępują". W Paryżu, gdzie mieszkał z Hadley Richardson, towarzyszyła mu perska kotka o imieniu Feather Puss, która później, w książce "Ruchome święto", opublikowanej w 1964 roku, została opisana jako troskliwa opiekunka ich małego synka Johna "Bumby'ego".
Więcej o Erneście Hemingwayu

Podobne tematy