W ciągu dekady od ekshumacji ciał pary królewskiej zmarło 15 osób mających styczność z grobowcem. Umierali ludzie zdrowi, w średnim wieku, zdawało by się bez żadnego powodu. Wszyscy ci ludzie znajdowali się w pobliżu grobowca. Zaczęto mówić o klątwie Kazimierza Jagiellończyka.
Przeprowadzono długie badania bakteriologiczne i mykologiczne pod kierunkiem profesora Bolesława Smyka i doktora Edwarda Różyckiego. W pobranych próbkach stwierdzono obecność bakterii i grzybów, które w obecnych czasach są zupełnie nieznane. Niektóre grzyby udało się wyhodować z próbki pobranej z kości kolana króla. W próbce tej znaleziono grzyba Aspergillus flavus (kropidlak żółty), który produkuje toksyny tzw. aflatoksyny, mogące mieć nawet rakotwórcze działanie.
Cała komora grobowa oraz wszystkie przedmioty z niej wyjęte zostały zdezynfekowane.










