Historia

Zamek w Świerklańcu - nieistniejący już piastowski zamek na Górnym Śląsku

Przetrwał wieki, by w XX wieku ulec całkowitemu unicestwieniu przez nierozważnych urzędników

Historia zamku sięga XIV wieku, kiedy to należał on do Piastów. Później przeszedł na sto lat w ręce Hohenzollernów, następnie Habsburgów, a w końcu w XVII wieku stał się własnością rodziny Henckel von Donnersmarck, która uczyniła z niego swoją główną siedzibę.

Ostatni właściciele zamku bardzo o niego dbali, rozbudowywali, modernizowali, zamek rozrastał się, by swój ostateczny neogotycki wizerunek zyskać w XIX wieku. Był on dumą rodu, a wraz z wybudowanym obok pałacem stanowiłby obecnie historyczny obiekt o niekwestionowanej wartości i urodzie.

Historia powstania zamku

W średniowieczu okolice dzisiejszego Świerklańca (gmina w województwie śląskim, oddalona o 30 km od Katowic) były strategicznie ważnym punktem (rzeka Brynica, prawy dopływ Czarnej Przemszy, tworzyła tam naturalną granicę między Śląskiem a Polską). Przebiegał tam ważny szlak handlowy z Częstochowy do Bytomia (wówczas Beuthen).

Aby wzmocnić granicę, już w XI wieku wzniesiono tam dwór otoczony fosą i ziemnym nasypem, będący siedzibą starosty Bolesława Chrobrego. W 1179 roku dwór został zakupiony przez księcia raciborskiego i stał się własnością książąt piastowskich. Dwór został rozbudowany w zamek obronny prawdopodobnie przez księcia Konrada II Oleśnickiego w pierwszej połowie XIV wieku. Od 1498 roku ziemie te znalazły się pod panowaniem księcia opolskiego Jana II zwanego Dobrym, a po jego śmierci w 1532 roku przeszły w ręce Hohenzollernów. Po raz kolejny ziemia świerklaniecka wraz z zamkiem zmieniła swojego właściciela po wojnie trzydziestoletniej na rzecz Habsburgów.

Rodzina Henckel von Donnersmarck

W 1629 roku Świerklaniec został przekazany rodzinie Henckel von Donnersmarck, która pozostała w nim aż do 1945 roku. Był to górnośląski ród magnatów ziemskich i przemysłowych, wywodzący się ze Spiskiego Czwartku na Spiszu (obecnie w granicach Słowacji). Pierwszym z Hencklów, który przybył na Śląsk był Jan II, najznaczniejsza postać rodu na przełomie XV i XVI wieku. Był kanonikiem we Wrocławiu, gdzie zmarł i został pochowany w katedrze wrocławskiej.

Do przeniesienia głównej siedziby rodu ze Spisza na Śląsk przyczynił się Łazarz I Starszy i jego syn Łazarz II Młodszy. W czasie wojny z Turkami pożyczyli oni cesarzowi Ferdynandowi II Habsburgowi znaczne sumy, których on nie był w stanie zwrócić. W zamian przyznał Hencklom szereg przywilejów oraz jako zabezpieczenie zaciągniętych sum różne ziemie pod zastaw. Wtedy właśnie w ręce rodu dostał się Świerklaniec wraz z zamkiem.

Łazarz II Młodszy został wyniesiony do godności barona von Donnersmarck, otrzymał też godność hrabiego cesarstwa z tytułem "wysoko- i dobrze urodzony", a także tytuł czeskiego hrabiego. Wszystkie tytuły były dziedziczne. Potomkowie Łazarza II w następnych stuleciach podzielili się na kilka linii i gałęzi. Założycielem linii tarnogórsko-świerklanieckiej był Karol Maksymilian. W XIX wieku w okresie rewolucji przemysłowej do wielkiego znaczenia oraz bogactwa doszedł Hugo I z linii bytomsko-siemianowickiej oraz Karol Łazarz i jego syn Guido z linii tarnogórsko-świerklanieckiej. Dzięki ich działalności Hencklowie stali się jedną z najbogatszych rodzin na Śląsku i w Niemczech. Guido jako przyjaciel Alfreda Kruppa i Ottona von Bismarcka posiadał także spore wpływy polityczne. Po Alfredzie Kruppie był najbogatszym człowiekiem w ówczesnych Niemczech. Otrzymał dziedziczną godność pruskiego księcia von Donnersmarck z tytułem "Książęca Mość". W wyniku klęski III Rzeszy w 1945 roku Henckel von Donnersmarckowie utracili całą śląską fortunę.

Zamek w posiadaniu rodziny Henckel von Donnersmarck

Zamek był rozbudowywany i modernizowany. Ze średniowiecznej budowli powstała nowoczesna renesansowa rezydencja wraz z parkiem. W 1876 roku w pobliżu starego zamku z czterema wieżami i posągami lwów nad fosą, Guido Henckel von Donnersmarck wybudował nową rezydencję w stylu Ludwika XIV, zwaną "Małym Wersalem" lub "Wersalem Górnośląskim". Rezydencja była prezentem dla żony Guida, Blanki de Paiva, a zaprojektował ją nadworny budowniczy Napoleona III, Hector Lefuel.

Park wokół posiadłości miał powierzchnię 250 hektarów i był parkiem krajobrazowym w stylu angielskim, poprzecinany gajami i niewielkimi zadrzewieniami, łąkami, strumieniami i żeliwnymi mostkami. Był to nie tylko jeden z najwspanialszych zespołów pałacowych, ale także jeden z największych parków w Rzeszy Niemieckiej. Rezydencje były w pełni skanalizowane, wodę doprowadzono miedzianymi rurociągami, a park oświetlony był latarniami na biogaz (jedno z pierwszych tego typu rozwiązań w Europie).

Unikalny zespół starego i nowego zamku, pałacu kawalerskiego i kaplicy grobowej Donnersmarcków był kilkakrotnie odwiedzany przez cesarza Wilhelma II, który często polował w okolicznych lasach. Hrabia Guido został podniesiony do rangi księcia, dlatego Świerklaniec był także rezydencją książęcą.

Okres międzywojenny

W 1922 roku, po plebiscycie na Górnym Śląsku Neudeck (Świerklaniec) przypadł Polsce i od tego czasu obowiązywała już polska nazwa miejscowości Świerklaniec. Donnersmarckom udało się ocalić swój majątek, gdyż syn Guido, Kraft, opowiedział się za Polską. Od 1924 do 1937 na zamku przebywał były prezydent Szwajcarii Felix Calonder, jako przewodniczący Komisji Mieszanej dla Górnego Śląska.

Druga wojna światowa i zniszczenia

W czasie II wojny światowej Świerklaniec, jak i cały Górny Śląsk, zostały zajęte przez wojska niemieckie. 316-letnie panowanie rodu Henckel von Donnersmarck w Świerklańcu ostatecznie dobiegło końca w 1945 roku. Rodzina została wywłaszczona przez władze komunistyczne, a stary i nowy pałac uległ zniszczeniu przez prawdopodobne podpalenie przez Armię Czerwoną. Miejscowa ludność splądrowała wnętrza, rabując wszystko co się dało. Zniszczono też otoczenie rezydencji i park.

Okres powojenny

W 1945 roku zamek został rozgrabiony i zniszczony w 65-70%. W 1957 roku istniejące ruiny Wojewódzki Konserwator Zabytków wpisał do rejestru zabytków, a w 1961 roku Ministerstwo Kultury i Sztuki wydało decyzję nakazującą odbudowę zamku. Pomimo tego Powiatowa Rada Narodowa w Tarnowskich Górach zleciła rozbiórkę ruin zamku, co nastąpiło w 1962 roku przez wysadzenie go przez górników, którzy podłożyli materiały wybuchowe. Miejscowa ludność dokończyła dzieła, zabierając pozostały po wybuchu materiał budowlany. Konserwator zabytków dowiedział się o zniszczeniu ruin już po fakcie.