Wtedy też Gałczyński rozpoczął współpracę z "Cyrulikiem Warszawskim", a także napisał powieść "Porfirion Osiełek, czyli Klub Świętokradców". Powołano go też do służby wojskowej w szkole podchorążych, skąd został karnie wydalony i przeniesiony do Berezy Kartuskiej jako prosty żołnierz. Służbę odbywał przez dwa lata.