Rogale świętomarcińskie

Inna legenda opowiada o przyjeździe rzymskiego legionisty, który napotkał na swej drodze półnagiego żebraka. Legionista zdjął swój płaszcz, przedarł go i połowę oddał biedakowi.

O tej historii usłyszał jeden z poznańskich cukierników, którego wzruszyła opowieść o dobroci żołnierza i sam postanowił też pomagać biednym. Znalazł na ulicy podkowę należącą do konia wspaniałomyślnego jeźdźca, postanowił wypiekać słodkie ciastka w kształcie podkowy i rozdawać je biednym.
Więcej o rogalach świętomarcińskich

Podobne tematy