Choć, jak sam twierdził, od dziecka miał skłonność do rymowania, co przejawiało się w wierszowanych paszkwilach wyszydzających najdostojniejsze ciotki, nie wiązał początkowo swojej przyszłości z karierą pisarską.
Gdy znalazł się w Warszawie, krewni przypomnieli mu o jego dawnych zamiłowaniach satyrycznych i pora ...