Nie otrzymawszy stypendium i straciwszy lwowskie zlecenie pozostał bez pieniędzy, za to z olbrzymimi długami (wierzyciele ścigali go jeszcze z Paryża). Zmarł Matejko, więc stracił możliwośc uzyskiwania intratnych zleceń. Musiał zamieszkać ze Stankiewiczami, ale gdy wuj Kazimierz zmarł, ciotka zmuszona była przeprowadzić się do mniejszego mieszkania. Była to dla Wyspiańskiego bardzo niekomfortowa sytuacja, gdyż pragnął samotności, której nie miał we wspólnym mieszkaniu z ciotką. Dodatkowo dochodziło między nimi do gwałtownych kłótni, głównie dotyczących pieniędzy.