Jerzy Popiełuszko
Urządzono też tzw. "prowokację na Chłodnej"- rewizję w mieszkaniu księdza.
Do mieszkania najpierw wkroczyli funkcjonariusze SB, a potem natychmiast "znaleźli" granaty łzawiące, naboje do pistoletu maszynowego, materiały wybuchowe, farby drukarskie. Popiełuszko został zatrzymany, ale następnego dnia, po interwencji arcybiskupa Bronisława Dąbrowskiego u ministra spraw wewnętrznych Czesława Kiszczaka, zwolniono go. Rozpoczęły się liczne ataki propagandowe i publicystyczne władz komunistycznych na Popiełuszkę.