Wojciech Pszoniak
16.Wojciech Pszoniak był żonaty z Barbarą Pszoniak.
Ich małżeństwo trwało 43 lata. W jednym z wywiadów aktor podkreślał, że uwielbiał kobiety, ale nie miał zamiaru się żenić. Nie chciał być "zawodowym mężem", jak mawiał. Barbarę spotkał na jednym z występów kabaretowych w 1974 roku. Poznała ich ze sobą Danuta Rinn. Barbara była wtedy w innym związku. Połączyła ich miłość od pierwszego wejrzenia i szybko podjęli decyzję o wspólnym życiu. Barbara rozwiodła się z pierwszym mężem i wtedy już oficjalnie zostali parą. Ślub odbył się w 1977 roku. Stworzyli trwałe uczucie oparte na przyjaźni i zaufaniu. Swoje życie dzielili między Polską a Paryżem, zawsze jeździli razem. W Paryżu Barbara była cenioną psychoterapeutką, miała swój gabinet. Tworzyli duet przeciwieństw - ona spokojna i ciepła, on - dusza towarzystwa, pełna szaleństwa i pasji.
17.Oboje kochali muzykę, malarstwo i jedzenie.
Dzięki żonie Pszoniak wydał swoją książkę kucharską, bo ona zapisywała jego przepisy kulinarne. Aktor poświęcał się nie tylko sztuce aktorskiej, ale także sztuce dobrego stołu. Wraz z przyjaciółmi stworzył kilkanaście lat temu nieformalne stowarzyszenie o tej nazwie. I właśnie ze wspólnych z przyjaciółmi biesiad, eksperymentów kulinarnych, powstała książka "Pszoniak & Co. czyli Towarzystwo Dobrego Stołu", w której autor, obywatel świata oprowadza czytelników po kuchni polskiej, francuskiej i niekiedy egzotycznej.
18.Wojciech i Barbara Pszoniakowie nie zdecydowali się na posiadanie dzieci.
Podjęli taką decyzję wiele lat temu stojąc przed dylematem: dzieci czy kariera. Praca, która pochłaniała go bez reszty, ciągłe wyjazdy - nie mieliby czasu, aby zająć się dziećmi.
19.Wojciech Pszoniak nigdy nie miał poczucia rutyny, był aktorem, który odczuwał tremę.
Każde wyjście na scenę było dla niego przeżyciem, nieraz trudnym i mocnym.
20.W 2019 roku obchodził jubileusz 50-lecia pracy artystycznej.
21.Wojciech Pszoniak zmagał się ze złośliwym nowotworem mającym przerzuty.
Do samego końca opiekowała się nim żona, ale ostatnie godziny życia spędził w szpitalu Orłowskiego w Warszawie. Przez ostatnie trudne tygodnie w szpitalu towarzyszył mu ks. Andrzej Luter, duszpasterz i przyjaciel twórców, filmoznawca, który po śmierci aktora napisał: "Odszedł od nas Wielki Artysta. Niepowtarzalny. Piękny człowiek".

Dowiedz się dziś czegoś nowego!

Wylosuj kolejną ciekawostkę albo Sprawdź naszą bazę ciekawostek

Polub nasz profil na Facebooku

Znajdziesz tam całą masę ciekawostek :)