Załoga zbuntowała się przeciw dowództwu i przejęła okręt. Przyczyna była dość prozaiczna, zagrożono rozstrzelaniem marynarzom za odmowę zjedzenia barszczu ugotowanego na nieświeżym, zarobaczywionym mięsie.
Za przejętym przez buntowników okrętem wysłano wierne carowi jednostki floty śródziemnomorskiej z zadaniem wymuszenia kapitulacji lub zatopienia okrętu.
Potiomkin uniknął starć, lecz okręt tej wielkości wymagał uzupełnienia zapasów (pożywienia i węgla), a dostarczenia buntownikom tego drugiego odmawiały wszystkie porty do których okręt zawijał. Ostatecznie, 8 lipca, pancernik zawinął do rumuńskiego portu w Konstancy, gdzie zagwarantowano bezpieczeństwo załodze w zamian za opuszczenie okrętu. Dzień później rumuńskie władze przekazały Potiomkina Imperium Rosyjskiemu.






















































